Menu

Brak kasy

Porady dla wierzycieli i dłużników i inne finansowo - prawne

Wynajmujący za granicą i dłużnik – najemca w kraju. Siła perswazji windykatorów.

poradek

Pytanie: Zwracam sie do Panstwa z zapytaniem o probe podjecia sie oddzyskania mojego dlugu. Chcialbym pokrotce opisac swoja sytuacje. 1.5 roku temu wynajlem swoje mieszkanie pewnej Pani. Spisana zostala umowa, w ktorej opisane bylo jakie koszty bedzie ponosil wynajmujacy: czynsz + oplaty. Samego faktu wynajecia mieszkania nie zglosilem do Urzedu Skarbowego. Wynajmujaca ma regularne problemy z czasowym dokonywaniem przelewow, ale ostatnim czasy nie placi reguluje oplat za media. Sam kontakt z nia jest bardzo utrudniony, gdyz Pani twierdzi, ze pracuje w firmie cateringowej za granica, a jej narzeczony zajmuje sie importem aut z zagranicy. 3 numery telefonu wynajmujacej sa wylaczone, numer narzeczonego nie odpowiada.

Na dzien dzisiejszy Pani ma okolo 2000PLN dlugu, za kilka dni musi zostac dokonana oplata za czynsz; teoretycznie 2400 PLN (za 3 miesiace), ale obawiam sie, ze z powodu braku kontaktu i ta kwota nie zostanie uiszczona, co spowoduje wzrost naleznosci do wysokosci 4400PLN. Jest mi trudno i nie na reke, aby pofatygowac sie z wizyta u wynajmujacych, gdyz sam jestem obecnie za granica. Chcialbym zapytac, czy podjelibyscie sie Panstwo proby windykacji i jaki bylby jej koszt?

Odpowiedź: Fakt że wynajmujący przebywa daleko od najemcy, chyba kusi tego ostatniego do opóźniania się z zapłatą bądź powoduje iż ma zamiar wcale nie płacić. Z drugiej jednak strony nie demonizowałbym znaczenia wizyt wierzyciela u dłużnika jeżeli ma przykład posturą, mową ciała, słowami nie da do myślenia dłużnikowi, że może go spotkać coś nieprzyjemnego. „Spalona” wizyta to znaczy bez odpowiedniej asertywności i bezwzględności, źle poprowadzona rozmowa, może odnieść efekt przeciwny niż oczekiwany. Dlatego właśnie warto powierzać przedsądową, pozasądową windykację konkretnym firmom windykacyjnych gdzie windykatorzy mają nazwijmy, odpowiednią siłę perswazji w windykacji bezpośredniej. Wiedzą też oni (powinni wiedzieć) co robić, gdy na przykład w opisanym przypadku nikogo raz i drugi nie zastaną w mieszkaniu (lub nikt im nie otworzy drzwi) albo gdy otworzy je narzeczony i powie że narzeczonej czyli najemcy nie ma i że on nie jest dłużnikiem tylko ona, i że on „przekaże jej”.

Zobacz też: Czy jestem skur...synem?

© Brak kasy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci